
Jakoś tak niezbyt się dzisiaj wyspałam, choć spałam wystarczająco długo. Era Pięciorga teraz wkręciła mnie zupełnie i ciężko było się oderwać, by napisać kolejne notki. Ale nie mogę czytać non-stop, bo wtedy wychodzi mi bokiem.
Zbliżamy się do końca Tygodnia Recenzji – przed nami jeszcze tylko dwie notki. Co prawda spełnia on swoje powody istnienia (brakuje mi słowa), do których należy nadrabianie zaległości, jednakże nie wygląda tak, jak miałam to w zamyśle. Ciągle piszę o tych samych seriach, zamiast oferować każdego dnia coś innego. Cóż, powinnam była zapytać przed startem tego eventu, jakie recenzje czytelnicy chcieliby przeczytać. Tymczasem bałam się, że wtedy będę czuła presję, a pod presją wszystkie inne formy wypowiedzi niż opowiadania wychodzą dosyć marnie. Może w kolejnej edycji Tygodnia Recenzji wprowadzę coś takiego. Bo sam pomysł nie jest zły, ale ja jestem na niego zbyt leniwa.
Tak czy siak Tydzień Recenzji sprawił, że odzyskałam zapał do pisania notek na KP (który w wyniku kryzysu zanikł) i taka ilość recenzji na głównej mnie cieszy. Jednak przez ten event wyraźnie zaniedbałam Wiśniową Księżniczkę, więc będę się bardzo cieszyła, gdy wreszcie nie będę musia pisać ok. 3 notek dziennie. Nie wyobrażacie sobie, jakie to męczące.
Dobra, starczy tego jęczenia. Miłej lektury ^^
(więcej…)
~Najnowsze komentarze~