Moja kochana psinka Diana, 4-miesięczny owczarek niemiecki długowłosy <3
Wciąż jestem chora, ale już w łóżku nie leżę. Większość uczniów ma dzisiaj wolne, niektórzy mają wolne także jutro (jak ja ^^), więc życzę wszystkim miło spędzonego długiego weekendu! Ja za chwilę jadę na wycieczkę krajoznawczą po kafelki i kozaki (do Luzina
). Mam już po dziurki w nosie siedzenia w domu i choć dalej jestem chora, nie mam zamiaru przepuścić takiej okazji
Dzisiejsza notka zamknie nam ładnie kilka blogowych spraw, o których zdążyłam pozapominać. Zawiera również gadanie na temat dekupażu i zdjęcia moich prac. Od razu na wstępie mówię, że zdjęcia nie były robione przeze mnie, tylko przez panie, który prowadzą kurs, na który chodzę. To im należy oddać cześć i podziękowania ;] (Heh, mój ulubiony sposób pisania disclaimerów).
Wyniki ankiety, która pojawiła się na KP daaawno temu, w notce [~Kilka słów o… filmach Książę Persji, Bracia i zapowiedziach kinowych~ Offtopic #2]. Wniosek z niej płynący jest prosty: powinnam od czasu do czasu publikować zapowiedzi kinowe. Notka tego typu jest już w drodze
Nowa ankieta pojawiła się w sidebarze po prawej stronie. Tym razem pytanie brzmi “Ktory typ notek czytasz na Kwiecie Północy najchętniej?”. Jest to ankieta wielokrotnego wyboru, można wybrać max. dwie odpowiedzi. Nie uwzględniłam typów notek, które mam w planach, ale jeszcze się one na KP nie pojawiły (np. “Przegląd mang fantasy”). Chciałabym się dzięki niej dowiedzieć, które notki cieszą się największym zainteresowaniem i z tego względu mam ich pisać więcej. Bo nie piszę tego bloga dla siebie, tylko dla czytelników. Więc jeśli życzycie sobie czegoś więcej albo częściej, będzie według waszego życzenia. Jeżeli macie jakiekolwiek inne sugestie co do tematów notek, proszę pisać je w komentarzach na podstronie “Harmonogram”. Nie posiadam zdolności czytania waszych umysłów, więc sama się nie domyślę
Nie wiem, czy wasza przeglądarka internetowa je wyświetla, ale pojawiły się już ikony blogów (taki niebieski kwiatek dla KP i niebieski grzybek z Mario dla WK na pasku z kartami). Na pewno widoczne będą one dla tych, którzy mają własne blogi na wordpressie i subskrybują KP i WK. Cieszę się strasznie do tych ikonek, gdyż wreszcie moje blogi mają własną wizytówkę, zamiast wordpressowego loga (takie “W” w niebieskim kółku).
To by chyba było wszystko na temat zaległych spraw blogowych. Jako, że jesienny sezon anime obfituje już w drugie odcinki większości tytułów, możecie się w najbliższym czasie spodziewać notki z Pierwszymi Wrażeniami. Będą one krótkie i wyglądające tak, jak poprzednim razem (czyli nie tak, jak u Shouri ;D). Jakoś na razie nie palę się do tej roboty, gdyż dla dobra bloga obejrzałam tego bardzo dużo ^^”. I niewiele mi się podobało, szczerze mówiąc.
DECOUPAGE
Decoupage (fr. ‘wycinanie’, spolszczane czasem na ‘dekupaż’) to technika zdobienia przy pomocy papieru, serwetek oraz specjalnych preparatów, które umożliwiają uzyskanie rozmaitych efektów, np. postarzenia, popękania etc. Daje to wspaniałe efekty i nie wymaga specjalnych umiejętności plastycznych. Bardzo relaksująca robota pozwalająca się wyżyć artystycznie.

Ja, pracująca nad tryptykiem. Bardzo niewyraźne zdjęcie, lecz wciąż macie jakieś pojęcie na temat tego, jak wygląda miejsce pracy (aka pobojowisko) nad "dziełami"
Na kurs dekupażu chodzimy z ciocią pod maja (chyba), z przerwą w wakacje. Nasze prace nie są jeszcze perfekcyjne i bez błędów, ale wykonywanie ich sprawia nam sporą przyjemność.
Poniżej kilka zdjęć moich prac (kilknij, aby powiększyć):

Tryptyk na kafelkach. Nie cierpię malować i nie mam ręki do pędzla i to widać bardzo dobrze na powiększeniu. Jedna z pierwszych prac.

Dwa bliźniacze wazoniki, z których jestem strasznie dumna, choć mają kilka błędów. W rzeczywistości wyglądają dużo lepiej

Pudełko, prawie gotowe. Na zdjęciu magicznie zmieniło kolory (ofc :/), gdyż w rzeczywistości jest białe z bordowymi akcentami. Tutaj też dokładnie widać jak ja i pędzel się nie lubimy >_<
Prace mojej cioci:
Zdjęcia wazoników cioci (jak widać strasznie spodobała jej się ta różowa serwetka ;D):



I to by było wszystko na dzisiaj. Pisanie tej notki było strasznie męczące i mozolne. Naprawdę nie dałabym rady prowadzić obrazkowego bloga (nigdy takiego nie miałam i nie mam zamiaru ;p). Kiedy pojawi się więcej zdjęć naszej “tffurczości”, zrobię jeszcze jedną notkę offtopową na ten temat. Stay Tuned~! ;p
~Lavinnia
Reading log:
Czytałam książkę na temat NDE (‘near death experience’ – ‘doświadczenia bliskie śmierci’), ale to się do fantastyki w sensie fabularnym nie zalicza





co ty ciągle chcesz od pędzla?! ; DD
Pędzel to zło
Ty się ciesz, że ci tak dobrze idzie z pędzlem. Dla mnie to jedna wielka masakra >_<
To ty malowałaś te ptaki na kafelkach?..;p
Nie, absolutnie nie
Ptaki i inne wzory na naszej tffurczości są wycięte z serwetek i przyklejone. To jest istota dekupażu 
Na kafelkach tylko tło i te gałązki to moje “dzieło”. I to i tak dużo jak na mnie XDDDD
Krótko: wow, nie widać, że to wycięte jest…O.O
Tu właśnie o to chodzi, żeby “ludzie niewtajemniczeni” myśleli, że jesteś geniuszem XDDD
Na obozie miałam zajęcia z decoupage. Bawiłam się w obklejanie deski do krojenia w aniołki XD Niestety kiedy patrzę na twoje prace, moja samoocena artystyczna sięga dna -.-
Pozdrawiam, Ayame
Moje pierwsze prace również nie były ucieleśnieniem doskonałości. Dlatego ich tutaj nie ma
Początki zawsze są trudne. Ważne, że ci się podobało, kiedy bawiłaś się w dekupaż (bo zakładam, że ci się podobało ;D). Bo o to tutaj chodzi – dekupaż to forma artystycznego wyrazu, w której ważdy może być dobry, nie ważne w jakim stopniu jest plastycznie utalentowany. Kilka prób, nauka na błędach i prace wychodzą coraz lepsze ;D