Zabawne, jak niewiele potrzeba, by zepsuć człowiekowi humor. I nie mówię tu tylko o jednej rzeczy. Całe szczęście, że z dzisiejszym dniem, mój fatalny tydzień się kończy i będę mogła poszukać szczęścia w nowym
Ciekawe, czy znajdę.
Ten tom Zwiadowców otwiera nowy wątek, który zapewne skończy się kolejną epicką bitwą w Oblężeniu Macindaw.
Zwiadowcy: Czarnoksiężnik z Północy
Autor: John Flanagan
Tytuł oryginału: Ranger’s Apprentice: Sorcerer In the North
Data wydania: marzec 2010
Wydawnictwo: Jaguar
Opis:
“Od wydarzeń opisanych w Bitwie o Skandię minęło pięć długich lat. Will, niegdyś uczeń Halta, dziś sam jest pełnoprawnym zwiadowcą. Wraz z dawną towarzyszką Alyss, wyrusza na północne rubieże, by zbadać niepokojące pogłoski o mających tam miejsce, dziwnych wydarzeniach. Pozbawiony wsparcia tych, do których obecności przywykł, Will stara się dociec prawdy o mitycznym Czarnoksiężniku, który ponoć objął we władanie okoliczne ziemie. Nawet Halt, choć jego doświadczenie nie ma sobie równych, nie był w stanie przygotować swojego ucznia na spotkanie z istotami rodem z najgorszych koszmarów! Zagubiony w bezkresnych lasach, ścigany przez echa i dziwne, okryte mgłą sylwetki, Will zadaje sobie pytanie – czy magia naprawdę istnieje?” (źródło: tył okładki)
Wracamy do historii Willa po pięciu latach. Choć ten tom zaczyna się bardzo niewinnie, już po chwili chłopak zostaje po raz kolejny wciągnięty w wir zdarzeń. Szczerze powiedziawszy, trochę mu współczuję – co jakiś czas musi ratować królestwo. Ale takie już życie bohatera.
Wątek romantyczny pomiędzy Willem a Alyss zaczyna się nareszcie rozwijać. Ciekawym akcentem jest również dołączenie do – teraz już pełnoprawnego – Zwiadowcy psa. Oczywiście w mig zyskał on całą moją sympatię
Okładka jest ładna, choć w moim oczach nie pobiła okładek tomu 2 i 3. Tym razem szczęśliwie pozostawiono tytuł książki w spokoju, tłumacząc go bezstratnie na język polski.
To tyle mam do powiedzenia o tym tomie, który otrzymuje ode mnie 4/5. Czekam z niecierpliwością na chwilę, gdy tom 6 trafi w moje łapki. Ale prawdopodobnie jeszcze sobie poczekam.
Tagi: 4/5, książki, recenzja, tydzień recenzji, wydarzenie, zwiadowcy



~Najnowsze komentarze~