
Zwolennicy krótkich form wypowiedzi mogą odetchnąć. Tym razem będzie krótko, ponieważ ogólny zarys fabuły został przedstawiony w pierwszym tomie (w poprzednim artykule). Tak więc w tomie drugim mamy ostateczną rozprawę z Morgarathem. „Co?” Zapytacie. „Przecież ta seria ma 8 tomów! Jak ostateczna rozprawa z głównym złym może być w tomie drugim?” Nie potrafię odpowiedzieć na to pytanie. Sama się zastanawiam. Może Morgarath nie jest głównym złym? Kto wie, ja na razie przeczytałam tylko te dwa tomy, więc nie potrafię odpowiedzieć. Prawdopodobnie z czasem się dowiemy.
J. Flanagan „Zwiadowcy tom 2: Płonący most”
Autor: John Flanagan
Tłumaczenie z języka angielskiego: Stanisław Kroszczyński
Tytuł oryginału: Ranger’s Apprentice: The Burning Bridge
Data wydania: kwiecień 2009
Liczba stron: ok.350
Opis: „Drugi tom bestsellerowej serii Johna Flanagana o Zwiadowcach – kontynuacja losów Willa i jego przyjaciół.
Królestwo Araluenu przygotowuje się do wojny z okrutnym baronem Morgarathem. Will, zwiadowca Gilan oraz Horace otrzymują ważne zadanie – wyprawiają się do sąsiadującej z Araluenem Celtii, by wezwać jej władcę na pomoc w walce z najeźdźcą.
Gdy docierają na miejsce, ich oczom ukazuje się przerażający widok – wioski Celtii są opustoszałe, wiatr hula po zniszczonych zabudowaniach, na gościńcach zaś królują bandyci. Od wyczerpanej, niemal umierającej z głodu dziewczyny, bohaterowie dowiadują się, że Morgarath uprzedził ich zamiary – zaatakował Celtię, porwał górników, a króla i jego ludzi odrzucił daleko na południe… Gdy Gilan wyrusza z wieściami do Araluenu, Will, Horacy i Evanlyn odkrywają, że plan diabolicznego hrabiego jest dalece bardziej wyrafinowany, niż mogliby sądzić.
Tylko dni dzielą Morgaratha od wybudowania mostu, który pozwoli mu przerzucić armię na ziemie królestwa. Nie ma czasu, by poinformować o tym władcę, Will i Horacy muszą wziąć sprawę we własne ręcę. Ale spalenie mostu do dopiero początek kłopotów.”
Kiedy Horace stawał do walki z Morgarathem pomyślałam „Szkoda chłopaka, taki fajny, a pewnie zginie”. Nie zginął. Mam mieszane uczucia odnośnie tej rozprawy. Powiedziano, że Horace ma talent szermierczy, a także douczył się od zwiadowców w czasie podróży dodatkowego chwytu. Ale… czy to powinno było wystarczyć do zabicia Morgaratha, który, pomijając wiek, ćwiczył wraz ze swoją armią piętnaście lat? Bo chyba mi nie powiecie, że przez cały ten czas się… lenił (xD)? Tymczasem Horace’owi udało się go pokonać i jeszcze ujść z życiem. Nie wiem, co o tym myśleć. Chyba wolałabym, żeby wyszło inaczej. Nie sądziłam, że ta książka tak mnie zaskoczy swoją unikalnością.
W tomie drugim akcja skupia się wokół Willa, Horace’a i Gilana, później także Evanlyn. Oczywiście skutkuje to tym, że dowiadujemy się więcej o tych postaciach. Jak dla mnie jest za mało Halta, który – nie będę ukrywać – jest moją ulubioną postacią. Główną sprawą jest wojna pomiędzy królestwem i siłami Morgaratha.
Drugi tom „Zwiadowców” J. Flanagana otrzymuje ode mnie ocenę 4 na 5. Nie był zły, ale rozwiązania fabularne podobały mi się średnio.

~Najnowsze komentarze~