[Anime] ~Podsumowanie anime z roku 2011~

29 sty

Tak dawno nic na blogu nie pisałam, że zapomniałam jak to jest ;D Dzisiaj zostałam leciutko psychicznie przyciśnięta przez Shouri i Mirasa, więc zdecydowałam nie zastanawiać się i po prostu coś napisać. Całkiem możliwe, że kiedy wejdzie ACTA nie będę miała takiej możliwości.

Sądzę, że moim czytelnikom (jeśli jacykolwiek z dawnych pamiętają o mnie jeszcze i wierzą we mnie na tyle, żeby tu wpadać) należą się przeprosiny. Z reaktywacją bloga wyskoczyłam na początku zeszłych wakacji, jednakże zajęłam się innym projektem, który z powodu ograniczonej ilości czasu i sił na czas roku szkolnego musiałam zawiesić. Chociaż jestem w drugiej klasie, zaczęłam od tego roku intensywne przygotowania do matury, a cały wolny czas, który mi pozostaje spędzam na odmóżdżaniu się przy anime. To co prawda sprawia, że jestem bardziej zorientowana w temacie… ale nie piszę ani nie rysuję w wolnym czasie. Teraz jednak zaczęły się ferie, więc podczas gdy ściągają się odcinki Bleacha (za niego wzięłam się na początku tego miesiąca i jestem aktualnie na odcinku 168), myślę, że znajdę kilka chwil (które urosną do godzin xD) na skrobnięcie czegoś na bloga :)

A teraz przechodząc do tematu notki: jestem z tym spóźniona o co najmniej miesiąc, jednak od początku roku chciałam zrobić taką notkę podsumowującą wybrane anime, które obejrzałam w minionym roku :) Jej cel jest prosty: pokazanie Wam, na które tytuły z minionych sezonów warto jeszcze zwrócić uwagę, jeśli jeszcze ich nie widzieliście.

Miłego czytania~!

PS: Aby nie przedłużać notki, nie daję opisów do wszystkich wymienionych anime, tylko dla tych wyróżnionych :) Opisy przetłumaczone przez Shouri, pochodzą z notek sezonowych na Dream Universe, wstawione za jej zgodą :*

PS2: Link do mojego MALu dla zaciekawionych :)

PS3: Jeżeli ktoś o tym nie wie: obrazki można powiększyć po kliknięciu :] Są takie malutkie, aby łatwiej było przeglądać listę, ale wciąż potrzebne, żeby szybko znaleźć dany tytuł dla wzrokowców takich jak ja :3 

Continue reading 

Tagi: , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

[MMORPG] W poszukiwaniu idealnego MMORPG…

28 cze

Kiedy musiałam zostawić grę w World of Warcraft, ponieważ tata, na którego laptopie gram w gry MMORPG, stwierdził, iż 15 GB to zdecydowanie za dużo zajętego miejsca, zaczęła się znowu moja tułaczka od tytułu do tytułu świata gier f2p (free to play). Jak na razie jeszcze nie znalazłam swojego miejsca, gdyż WoW zdecydowanie podwyższa standardy. Z drugiej strony dobrze jest wiedzieć, czego się od gry wymaga. Wszystkie tytuły, jakie mamy teraz na rynku mają plusy i minusy, a jednocześnie to, co dla jednego może być wadą, innemu się podoba. To dlatego co roku otwierane są nowe światy dla poszukiwaczy ideału. A ja chciałabym przedstawić czytelnikom mój ideał gry MMORPG.

Continue reading 

~Reaktywacja~

21 cze

Przez te pół roku wyszłam z wprawy i już od pół godziny męczę się z tą notką. Wyszłam z wprawy, nie dostaję już nagłych ataków weny, dlatego tak słabo idzie. Opowiadania jeszcze jako tako - trochę się tam napisało, ale nie mogę powiedzieć, żeby czas, który spędziłam z dala od bloga był jakiś strasznie owocny. Powiedziałabym, że wręcz przeciwnie - blogowanie daje pomaga człowiekowi wprowadzić w swoim życiu pewną dyscyplinę, a mnie tej dyscypliny, tego braku motywacji z tego, że ktoś czyta moje wypociny, że kogoś to interesuje, bardzo brakowało. Wniosek jest prosty: powracam do prowadzenia Kwiatu Północy.

Niestety Wiśniowa Księżniczka tego szczęścia już nie doświadczy - ten blog zamierzam już na zawsze zostawić martwym. Mam zamiar pisać tylko na KP, ale dać sobie większą swobodę. Tak czy siak, nie ważne, czy to gra, książka, film, manga czy anime, wszystko, co kiedykolwiek będę polecać lub zjeżdżać, w mniejszym lub większym stopniu ma coś wspólnego z fantastyką. Może jestem ograniczona, ale rzadko kiedy podoba mi się coś z poza gatunku. Mam zamiar zrecenzować tutaj jeszcze raz gry, które omawiałam na WK, ponieważ mój punkt widzenia nieco się zmienił. Wynika to z nieco większego stażu - nie uważam się za eksperta, ale podobnie jak w przypadku książek oraz M&A wiem już, co się w grach mmorpg i visual novel ceni :) Nie będę tu śmiecić osobnymi notkami na wszystko, przychylam się bardziej do przeglądów.

Manga i anime nie będą się czuły tak poszkodowane jak dotychczas, zamierzam poświęcić im tutaj nieco więcej uwagi. Wynika to z tego, że moje zainteresowanie tematem maleje z zatrważającą szybkością, więc recenzowanie będzie pewną formą terapii xD

Oczywiście książki nie będą pominięte. Przeczytałam tego tyle, że nie podarowałabym sobie nie poddawania kolejnych tytułów ocenie i przelewania moich przemyśleń na… emm… ekran laptopa :D

Mam nadzieję, że dam radę wbić się z powrotem w ten blogowy rytm i umilić wam czas nie tylko na czas wakacji, ale na znacznie dłużej :)

~Lavi

~Pewne ogłoszenie…~

1 gru

Ta notka miała się pojawić w zeszłą środę. Świętowałam wtedy moje szesnaste urodziny. Wszystkim osobom, które chciałaby złożyć mi spóźnione życzenia urodzinowe, dziękuję :> Mam ostatnio pewne problemy z dostępem do laptopa, i co za tym idzie do internetu. Nie płaczę zbytnio nad tym, bo od kiedy moje życie szkolne ułożyło się szczęśliwie, nie czuję większej potrzeby, by prowadzić życie towarzystkie w takim natężeniu, jak to robiłam kiedyś. Nie czuję też potrzeby, ani nie mam zbytnio ochoty, by pisać blogi. Kiedy otwierałam Kwiat Północy czułam się zduszona brakiem osoby, z którą mogłabym porozmawiać o książkach. Potem poznałam świetnych ludzi na Twitterze, z którymi zdażało mi się gadać bardzo długo ;) Choć jeszcze się nie skończył, już mogę powiedzieć, że rok 2010 był dla mnie czasem przemian, szczęśliwych i nieszczęśliwych wydarzeń, dorastania i początku walki dla spełnienia marzeń. Teraz, gdy jestem w liceum i gdy codziennie zdzieram gardło na rozmowach ze świetnymi ludźmi z nowej klasy, nie czuję już tego smutku, tej pętli wokół mojej szyji, nie powalającej mi powiedzieć tego, co bym chciała.

Dlatego ogłaszam, że zawieszam moje blogi. Na czas nieokreślony. Może do wakacji. A na pewno do czasu, gdy znów będę chciała coś powiedzieć, albo poćwiczyć pisanie artykułów.

Tak przy okazji, ta przerwa w działalności już sprawia, że pisanie mojej książki postępuje szybciej ;] Kiedy skończę pierwszy rozdział (a pewnie to jeszcze potrwa – jest długi, ja jestem perfekcjonistką i w dodatku jeszcze słabą w pisaniu) pewnie będę chciała, żeby ludzie wypowiedzieli się na jego temat. Oczywiście nie będę zamieszczać go tutaj, ale zainteresowanym może wyślę na maila. Powiem na Twitterze, kiedy będę gotowa ;) Chociaż blogi będą zawieszone, z przesiadywania na Twitterze nie zrezygnuję ;D Kiedy będę mogła, będę tam wpadała. Chociażby w środy na infie ;D

Żegnam moich czytelników. Dziękuję wam za poświęcony czytaniu moich blogów czas. Do zobaczenia następnym razem! ;)

~Lavinnia

Tagi: ,

[Tłumaczenie piosenki] The Devil Wears Prada ~Louder Than Thunder~

3 lis

What would it take,
for things to be be quiet,
quiet like the snow?

Mam teraz dosyć mało czasu, żeby siedzieć w internecie, dlatego notkę tłumaczeniową publikuję dopiero dzisiaj, kiedy dorwałam się do kompa na infie. Jest to piosenka, którą śpiewam, gdy jest mi smutno. Towarzyszyła mi w trudnych chwilach, jakie przeżywałam w ostatniej klasie gimnazjum. Jest to dla mnie taka forma ekspresji negatywnych uczuć – jak pisanie. Jednak pisanie, gdy ma się depresję nie wchodzi w grę, więc pozostaje tylko śpiewanie. Dawne dzieje, którym towarzyszącym uczuciom nie chciałabym na nowo przeżywać. Teraz moje życie jest szczęśliwe, ale jako że jest to piosenka, którą darzę wielkim sentymentem, publikuję na blogu, póki jeszcze mam na to czas.

W ostatniej notce pisałam o tym, że mam zamiar udowodnić mojej polonistce, że da radę dostać 5 za analizę i interpretację wiersza w pierwszej klasie. Dało radę, choć nie sądziłam, że tak szybko. Dostałam 5- ;D Parę dni później dowiedziałam się, że mamy do napisania k0lejną pracę – z wiersza, na którego analizie nie byłam. Pozbierałam tak szczątkowe notatki, że nie wiem, co z tego napiszę >_<

Continue reading 

Tagi: ,

[Tłumaczenie piosenki] Skillet ~Looking for Angels~ (Rock)

27 paź

We’re oppressed and impressed by the greedy
Whose hands squeeze the life out of the needy
When will we learn that wars, threats, and regrets
are the cause and effect of living in fear

Przyznam się bez bicia, że po prostu wczoraj zapomniałam, że był wtorek. Dlatego notkę muzyczną publikuję kolejny raz z poślizgiem, tak jak obiecałam w komentarzu jest to Looking for Angels, kolejna piosenka z albumu Comatose Skillet, typowy przedstawiciel christian rocka (szczególnie ostatnia zwrotka). Dawno nie spotkałam się z piosenką o tak „głębokim” tekście. Mam sporą nadzieję, że stanie się on dla was tematem do refleksji ^^

Mogłabym opowiedzieć jeszcze o oprowadzaniu po Kalwarii Wejherowskiej, którym się w czasie poniedziałkowej godziny wychowaczej zajmowałam, ale nie jest to już news pierwszej świeżości i wszystkie emocje z tym związane zdążyły mnie opuścić (oprócz ulgi, że mam to za sobą :D ). Powiem tylko tyle: praca przewodnika turystycznego jest bardzo zabawna, a dzielenie się z innymi informacjami, które się zdobywało od małego jest przyjemne ^^ Za to zainteresowanie mojej klasy tematem było irytujące :/

Założyłam sobie konto na last.fm (xLavinnia) i muszę przyznać, że ułatwia to w sporym stopniu znajdywanie nowej muzyki do słuchania. Zaimportowało całą moją muzykę z iPoda, której dawno nie weryfikowałam (a zmienił mi się gust muzyczny), więc nie zdziwcie się tak dużą obecnością popu i klubowej na mojej liście, jeśli ktoś będzie tam zaglądał. Sprzątałam wczoraj listę mang na MALu, a okazuje się, że iTunes też będę musiała posprzątać >_<

Continue reading 

Tagi: , ,

[Tłumaczenie piosenki] Skillet ~Falling Inside the Black~ (Rock)

24 paź

Falling in the black
Slipping through the cracks
Falling to the depths
Can I ever go back?
Dreaming of the way it used to be
Can you hear me?

Dzisiejsza notka jest dedykowana Aikee z My Anime World, która jest jedną z pierwszych zdeklarowanych „ofiar” tłumaczeń piosenek Skillet (jak ja lubię tak określać ludzi, których udało się zachęcić moimi notkami ;D). Falling Inside the Black jest jej ulubioną piosenką tego zespołu, a jako że mam 7 tłumaczeń w szkicach, wstawiam dzisiaj jedną nadprogramową notkę.

Falling Inside the Black jest jedną z moich ulubionych piosenek Skillet, jednak jej tłumaczenie było drogą przez mękę. Gdy jej się słucha, wieloznaczeniowość nie przeszkadza, a może wręcz jest zaletą. Dlatego nie jestem w 100% pewna i zadowolona z tego tłumaczenia. Tak czy siak, jest lepsze od pierwszej wersji, którą wykonałam ponad pół roku temu. Dowód na rozwijanie się dzięki ćwiczeniom ;)

Co u mnie? Przed chwilą skończyłam pisać analizę i interpretację wiersza „Apollo i Marsjasz” Herberta (na 2,5 strony A4 ręcznie >__<) w zapewne nieskutecznej próbie zwalenia mojej pani od polskiego z nóg. Najwyższa możliwa ocena u niej to 4+, a ja chcę jej udowodnić, że w pierwszej klasie są ludzie, którzy potrafią pisać wybitne analizy ;] Trzymajcie kciuki, może za którymś razem się uda, bo następny tydzień spędzę zapewne przy analizie i interpretacji kolejnego wiersza >_<

Continue reading 

Tagi: , ,

Pierwsze Wrażenie: ~Otome Youkai Zakuro~ (Jesień 2010)

21 paź

Dzisiejsza notka powstała wpierw na kartce papieru w moim kołobrulionie, gdy podczas wf-u siedziałam w bibliotece. I muszę przyznać, że pisanie w ten sposób jest fajne – chociaż boli ręka i trzeba artykuł wklepywać na klawiaturze, przynajmniej chce mi się go przeczytać ponownie, poprawić błędy i dopracować stylistycznie.

Chciałam dać krótkie pierwsze wrażenia wszystkich anime, jakie w tym sezonie obejrzałam w jednej notce offtopowej, ale tak się rozpisałam, że stwierdziłam iż dam te artykuły pojedynczo albo podwójnie – mam kilka krótszych. Mam nadzieję, że nowa forma was usatysfakcjonuje ;)

O prywatnych sprawach mogłabym pisać długo, ale trzeba by przy tym użyć cenzury co drugie słowo, więc to sobie podaruję. Zapraszam do przeczytania pierwszej z długo wyczekiwanej serii notek z pierwszymi wrażeniami anime z jesieni 2010.

Continue reading 

Tagi: , ,

[Tłumaczenie piosenki] Skillet ~Whispers in the Dark~ (Rock)

20 paź

No, you’ll never be alone
When darkness comes
I’ll light the night with stars
Hear the whispers in the dark

Dużo się zdarzyło od dnia, w którym opublikowałam poprzednią notkę – trochę rzeczy przyjemnych a trochę dziwnych. Nieprzyjemnych na szczęście nie było, ale wszystko przede mną, jako że nie rozumiem tematu z biologii, z którego jutro mam kartkówkę. Właściwie do nieprzyjemnych można by zaliczyć również zamilknięcie jednej z moich słuchawek do iPoda i mus zakupienia nowych. Zamówienie zawiera jednak także sporo przydatnych rzeczy, np. ładowarkę do iPoda, która umożliwia jego ładowanie w kontaktach i w samochodzie (oryginalnie Apple podarowało nam tylko możliwość ładowania z kompa). Nie jest droga i można ją kupić tutaj, do czego zachęcam ;)

Wiem, że ta notka powinna była zostać opublikowana wczoraj (a wejścia na bloga mówią same przez się, jak wielu ludzi się rozczarowało), jako że wtorek jest dniem piosenki na KP. Bardzo przepraszam – byłam wczoraj na „Lalce” w teatrze muzycznym w Gdyni i z bólem głowy, z jakim walczyłam po powrocie do domu, nie byłam w stanie napisać sensownego wstępu. Dla zaciekawionych – spektakl jest fajny, chociaż nie jest to najlepsze przedstawienie teatru muzycznego, jakie przyszło mi oglądać. Nie podobał mi się brak rozbudowanej scenografii (wciąż mam w głowie adaptację „Ani z Zielonego Wzgórza”, którą widziałam, gdy byłam młodsza), ale poza tym nie było nudno – spora ilość elementów komediowych sprawiła, że ta trudna do strawienia dla niektórych historia była przyjemna.

Notka z pierwszymi wrażeniami anime już jest w pewnej części zrobiona. Planowałam jej publikację na zeszłą niedzielę, ale w weekend skupiłam się na nadrabianiu anime z poprzedniego sezonu i tym sposobem na sobotni wieczór/noc przypadło Shukufuku no Campanella, a niedzielny wieczór i popołudnie poniedziałkowe spędziłam przy Kuroshitsuji II. Oba te anime dostały ode mnie dobre noty pod względem pierwszego wrażenia, ale są przykładem tegorocznego trendu anime, których poziom leci na dno wraz z kolejnym odcinkiem. I tym sposobem oba, choć wydawały się dobre, skończyły z MALową oceną 3/10.

Szczerze mówiąc początkowo chciałam dzisiaj opublikować tłumaczenie jednej z moich najnowszych rockowych obsesji – Breaking Benjamin, ale wolę swoje popołudnie spędzić w inny sposób niż tłumaczenie piosenek (bo jest ono u mnie fazowe – jak zacznę to tłumaczę aż do momentu, kiedy padnę – zazwyczaj 4 piosenki, żebym była jeszcze w stanie jako tako funkcjonować). Także wstawiam dzisiaj tłumaczenie mojej ulubionej piosenki Skillet, która przebiła Falling Inside the Black, długo będącą na tym miejscu. Zapewne najpopularniejsza piosenka tego zespołu – Whispers in the Dark.

Jest jeszcze jedna ważna sprawa:

Dziękuję za 3000+ wejść na bloga! I wiernym czytelnikom dziękuję również, że nie dają się zniechęcić moją niesystematycznością! <3

Continue reading 

Tagi: , , , , ,

~Kilka słów o… decoupage i kilku innych sprawach~ Offtopic #5

14 paź

Moja kochana psinka Diana, 4-miesięczny owczarek niemiecki długowłosy <3

Wciąż jestem chora, ale już w łóżku nie leżę. Większość uczniów ma dzisiaj wolne, niektórzy mają wolne także jutro (jak ja ^^), więc życzę wszystkim miło spędzonego długiego weekendu! Ja za chwilę jadę na wycieczkę krajoznawczą po kafelki i kozaki (do Luzina :D ). Mam już po dziurki w nosie siedzenia w domu i choć dalej jestem chora, nie mam zamiaru przepuścić takiej okazji :)

Dzisiejsza notka zamknie nam ładnie kilka blogowych spraw, o których zdążyłam pozapominać. Zawiera również gadanie na temat dekupażu i zdjęcia moich prac. Od razu na wstępie mówię, że zdjęcia nie były robione przeze mnie, tylko przez panie, który prowadzą kurs, na który chodzę. To im należy oddać cześć i podziękowania ;] (Heh, mój ulubiony sposób pisania disclaimerów).

Continue reading 

Tagi: , , , ,

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.